czwartek, 1 lutego 2024

Domowy Zwierzyniec

Królik to niewątpliwie najwspanialsze zwierze na świecie. Sama mam jednego i doskonale umila mi chwile, kiedy nikogo nie ma w domu, a ja czuję się bardzo samotna. Ostatnio nie miałam szczęścia do znajomych, były ferie a wszyscy wyjechali na narty i za granicę. Ja zostałam w domu i z radosnym towarzystwem pospieszył mi mój ulubieniec, czyli królik. Z początku nie wierzyłam zapewnieniom hodowcy, ale szybko się przekonałam, że moje zwierzątko jest bardzo komunikatywne i mało kłopotliwe. Wprawdzie sąsiadka była zdania, że jej królik przegryza kable, jest uciążliwy i lubi wypróżniać się na dywan, jednak mam wrażenie, że po prostu źle go wychowała. Weterynarz Iwanowice. Z całym spokojem sumienia mogę polecić te zwierzaki osobom, których rodzice nie zgadzają się na psa czy inne duże zwierze. Nie trzeba ich wyprowadzać, a jedynie dbać o ich higienę w domu. Warto jednak pilnować by nie gryzł mebli, to jedna z wielu ulubionych rozrywek tego przemiłego futrzaka. Mam jednak wrażenie, że przesympatyczny wygląd wiele wynagrodzi odrobinę sfrustrowanemu właścicielowi.

sobota, 12 listopada 2022

Opowiadanie Grety

A jeśli się go tak bardzo wstydzicie, oddajcie je dobrym ludziom pod opiekę, by zostało i c h dzieckiem i zapomniało o mnie, by nic nie zostało na nim z grzechu, nic z plamy jego urodzenia. Wysłuchaj mnie, Gerdt: powiedz „tak" i nigdy mnie nie ujrzycie. Chcę odejść, odejść daleko stąd, znaleźć sobie miejsce, w którym mogłabym żyć i umrzeć. Uczyń to! Ach, miłość i nienawiść pomieszały mi zmysły i stało się wiele rzeczy, które lepiej, żeby się nie stały. Ale nie ma we mnie złych zamiarów. Oto tu kajam się przed tobą; padłam na kolana, podnieś mnie! Pomóż mi, a jeśli nie mnie, to pomóż dziecku. Gerdt spojrzał na klęczącą kobietę obojętnie, bez współczucia, wreszcie powiedział kręcąc głową: Nie będę mu ojcem ani też opiekunem czy doradcą. Chciałaś tego, więc masz. Bardzo dobrze, że trzymasz dziecko pod płaszczem, bo jest to dziecko spod płaszcza. Nie chcę go nazwać właściwym imieniem. I pozwolił jej klęczeć, sięgając po akta, jakby był zniecierpliwiony i pospiesznie chciał wrócić do przerwanej lektury. Greta poderwała się, w jej oczach widać było błyski nienawiści. Jeszcze się jednak opanowała i powiedziała głosem, który nagle stał się bezdźwięczny i ochrypły: — Dobrze, Gerdt. Ale jeszcze jedno słowo. Nie chciałeś mnie wysłuchać w biedzie, więc domagam się moich praw. Przyszłam po prośbie, ale nie jako żebraczka. Bo nędzarką nie jestem. Urodziłam się jako córka bogatego Jakuba Minde. Chcę zatem otrzymać swój spadek. Słyszysz, Gerdt, mój spadek. Gerdt złożył karty akt, uderzył w nie lewą ręką i roześmiał się: — Spadek! Skąd spadek, Greto? Co twoja matka wniosła do tego domu? Czy znasz piosenkę o wróblu i laskowym orzechu? Spadek! Nie masz żadnego spadku. Masz swoje dziecko, to wszystko. Spróbuj u Zernitzów, porozmawiaj ze starym. Valtin ma spadek. I Emrentz. Sądzę, że Emrentz ucieszy się na twój widok. — To twoje ostatnie słowo? — Tak, Greto.

Biuro nieruchomości Nowa Huta

Agent nieruchomości Kraków

Grodzkie Biuro Nieruchomości to firma która pomoże Ci w sprzedaży swojego mieszkania, domu lub gruntu. Dzięki nam nie będziesz musiał się ma...